Relacja z Dni Owada 2016 cz. 2

Lip
24

Relacja z Dni Owada 2016 cz. 2
5 (100%) głosów: 6

 

XVI Ogólnopolskie Dni Owada w Krakowie c.d.

Dni Owada 2016

Czas kontynuować relację z Dni Owada na Myrmeblogu! Momentów na robienie zdjęć miałem naprawdę mało z uwagi na nowe osoby odwiedzające nas na stoisku, ale pomimo tego udało mi się zlepić niewielką relację. Zapraszam! Dziś głównie zdjęcia z niedzieli.

 

W tym roku na stole pojawiło się zdecydowanie więcej opisów, dzieki czemu każdy mógł podejść i we własnym zakresie przeczytać ciekawostki na temat danego gatunku. Dziecko zadawało pytanie na temat mrówek, a rodzic mógł bez problemu na nie odpowiedzieć.

Dni Owada 2016Dni Owada 2016

 

Największe zainteresowanie wzbudzały oczywiście gmachówki Camponotus herculeanus (widoczne na zdjęciu) oraz Camponotus ligniperdus.

Dni Owada 2016

 

Również "niemałe" zainteresowaie wywoływały najmniejsze mrówki w Polsce   mrówki złodziejki. Ogromne proporcje rozmiarów mrówek z rodzaju Camponotus i Solenopsis robiła na odwiedzajacych spore wrażenie.

Dni Owada 2016

 

Zainteresowanym pokazujemy z bliska probówkę z mrówkami. Często padają pytania: Czy w probówce jest specjalny pokarm/płyn/pożywka dla mrówek? Tu szybko rozwiewamy wątpliwości: to tylko woda zapewniajaca mrówkom wilgotność, a jednocześnie dzięki zbitemu kłębkowi waty, nie przelewająca się do komory z mrówkami.

Dni Owada 2016

 

To czym karmicie takie mrówki? Głównie miód jako pokarm energetyczny oraz owady jako źródło białka 😉

Dni Owada 2016

 

Kolejni hodowcy. Tym razem posiadacze młodej kolonii Lasius flavus. Ich mrówki są mało aktywne, a po pokarm wychodzą głównie w nocy (albo wogóle), przez co możliwości obserwacji są bardzo ograniczone. Niestety podziemnice zwyczajne to barwnie bardzo ciekawy gatunek, jednak pod względem hodowli, nie wykazujący dużej aktywności. Szczególnie, gdy mamy doczynienia z niewielką, dopiero roczną kolonią. Najważniejsze, że wszelkie obawy rozwiane – z kolonią jest wszystko w porządku!

Dni Owada 2016

 

Najbardziej ludzie obawiają się skrzydlatych rojów mrówek. Tu uspokajamy i podajemy główny cel ich wylotu. Nie ukrywam były to 3 dni w sumie 21h gdzie pytania często się powielały i niektóre aspekty z życia mrówek trzeba było powtarzać dziesiątki razy. Na każde pytanie odpowiedzieliśmy, pomimo zmęczenia (szczególnie w niedzielę dawało już o sobie znać) nikogo nie pominęliśmy!

Dni Owada 2016 Dni Owada 2016

 

Odwiedzający często pytają o mrówki leśne. Nieraz padają nazwy kowale/babice. W tym roku przygotowaliśmy się i w ramach wystawy na stole znajdowała się rójkowa królowa rudych mrówek leśnych. Po Dniach Owada została wypuszczona. Tłumaczymy, ze mrówki te nie nadają się do hodowli ze względu na rozmiary i liczebność ich naturalnych gniazd. Odwiedzających dziwiła wielkość – spodziewali się czegoś olbrzymiego mając w głowie wielkie kopce i masę mrówek na leśnych ścieżkach. No cóż w porównaniu z gmachówkami to zwykła królowa

Dni Owada 2016

 

Mogliśmy się pochwalić także młodymi świeżo wyklutymi na Dniach Owada żołnierzami Camponotus herculeanus. Oprócz tego mieliśmy prawdzwego, podebranego z naturalnego środowiska majora!

Dni Owada 2016

 

Dni Owada to bardzo duża wystawa. W sumie odbywala się na dwóch piętrach. Postarałem się zrobić zdjęcia nie tylko ze stoiska z mrówkami, ale jest to tylko namiastka tego co mogliście zobaczyć 😉

Dni Owada 2016 Dni Owada 2016 Dni Owada 2016 Dni Owada 2016

    Dni Owada 2016Dni Owada 2016Dni Owada 2016Dni Owada 2016

Dni Owada 2016Dni Owada 2016Dni Owada 2016Dni Owada 2016

 

NA ZAKOŃCZENIE

Dziękuję wszystkim za trud włożony w przygotowania do Dni Owada:

Mikołajowi za zaplanowanie wyglądu naszego stoiska, wszelkie kwestie organizacyjne i trud włożony w popularyzowanie nauki o mrówkach.

Krzysztofowi za wzbogacenie wystawy poprzez zaopatrzenie w dodatkowe okazy mrówek (m.in wspomiane wyżej majory!).

Wojciechowi za cenne uwagi i pomysły (m. in. wizytówki, dzięki którym pewnie nie jeden odwiedzający odnalazł myrmebloga!).

Mateuszowi za organizację całego stoiska naszego wydziału, sprzęt i opisy gatunków.

całemu zespołowi Wydziału Hodowli i Biologii Zwierząt: Sarze, Monice, Dorocie, Mateuszowi, Jakubowi i Markowi, z którymi mogliśmy w tym roku współpracować.

znajomym, którzy mnie tak licznie odwiedzili i mogli na własne oczy zobaczyć czym się zajmuję ;p

wszystkim odwiedzającym, którzy co roku przychodzą do nas, aby poszerzyć swoją wiedzę o owadach.

wystawcom i oczywiście organizatorom, bez których Dni Owada nie odbyłyby się, czyli profesorowi Wiechowi oraz Bartkowi.

Pozdrawiam Was czytelników. I mam nadzieję do zobaczenia za rok na kolejnych Dniach Owada! 😉

 

Udostępnij artykuł:

Skomentuj

 
Facebook